Statystyki nie są budujące. W niedzielnych mszach uczęszcza tylko 28 proc. nastolatków, a z religii w szkole rezygnuje co trzeci uczeń. Najlepiej na tle wszystkich województw wypada małopolskie. Równie słabo wygląda kwestia wiary. W ciągu ostatnich dziesięciu lat o jedną piątą zmalała grupa nastolatków deklarujących się jako osoby wierzące.

Spadek religijności – zatrważające statystyki

Ponad 10 lat temu jako wierzących określiło się 81 proc. uczniów ostatnich klas szkół ponadgimnazjalnych. W 2018 r. było to już tylko 63 proc. Skąd taki drastyczny spadek wiary? Nie tylko świeccy, ale również socjologowie w sutannach jednogłośnie twierdzą, że Kościół w tym przypadku nie jest bez winy. Ten kontrowersyjny temat sprawił, że zostały przeprowadzone specjalne badania CBOS, dotyczące kwestii wiary młodych Polaków. 

Końcowy raport badań wskazuje, że w Polsce 21 proc. uważa się za niezdecydowanych w kwestii wiary, a 17 proc. za niewierzących. Za osobę głęboko wierzącą uważa się 8 proc. nastolatków, a 55 proc. - za wierzących.

W porównaniu do przeszłych lat, statystyki są naprawdę zatrważające. Jeszcze w 1996 r. za wierzących uważało się 74 proc. młodych, tendencja zmieniła się od około 2013. W tym czasie 65 proc. zdeklarowało się jako wierzące osoby, a w 2018 już tylko 55 proc. Ponad 35 proc. młodych między 18 a 19 rokiem życia w ogóle nie chodzi do kościoła.

- Spadek o 18 punktów procentowych w ciągu dekady to dosyć dużo - komentuje autor badań Antoni Głowacki, analityk CBOS.

Wiara – jak wypadamy na tle innych krajów? 

Polska nie wypada źle na tle innych krajów w UE. Ciągle plasuje się na czwartym miejscu, tuż za Portugalią. Na pierwszym miejscu jest Rumunia z 50 proc., na drugim Chorwacja z 42 proc. 

Jeśli chodzi o polską młodzież, jesteśmy nieco poniżej średniej UE, na poziomie Holandii czy Norwegii. 

Najbardziej wierzące i praktykujące osoby mieszkają na południu polski. Według Wydziału Katechetycznego krakowskiej kurii - frekwencja na lekcjach religii wynosi 82 proc., a w szkołach podstawowych - aż 97 proc.