Policjanci z Myszkowa i Częstochowy, pełniący służbę niedzielnego popołudnia w patrolu wodnym, dzięki brawurowej akcji nie dopuścili do tragedii. Silne podmuchy wiatru towarzyszące burzy doprowadziły do wywrócenia żaglówki na zalewie w Poraju. W wodzie znalazły się dwie osoby – szesnastoletnia dziewczyna z ojcem. Na szczęście, pomoc przyszła w samą porę.

Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w niedzielne popołudnie na zbiorniku wodnym w Poraju. Gdy policjanci z Częstochowy zaobserwowali wywracającą się przez silny wiatr żaglówkę, natychmiast przystąpili do akcji ratunkowej. Na pomoc ruszył także patrol wodny z Myszkowa. W wodzie przebywały dwie zmarznięte i zmęczone osoby wzywające pomocy. Zarówno ojciec, jak i córka mieli założone kamizelki ratunkowe, nie byli jednak w stanie samodzielnie postawić żaglówki do pionu.

Mundurowi wciągnęli poszkodowaną dziewczynę na pokład policyjnej łodzi, udzielili jej pomocy, a następnie, wraz ze sternikiem, postawili żaglówkę. Ta, w późniejszym czasie została odholowana do przystani. Dzięki skutecznej i zdecydowanej akcji wszyscy cali i zdrowi wrócili na ląd, a żaden z uczestników zdarzenia nie potrzebował pomocy medycznej.

Policyjni wodniacy apelują do użytkowników sprzętu wodnego o rozsądek i ostrożność nad wodą, pamiętajmy, że to bardzo niebezpieczny żywioł!